Doczekaliśmy się kolejnego wydania popularnego programu do wirtualizacji VirtualBox, tym razem wersji 2.1. Coraz większa popularność tego oprogramowania jest spowodowana przede wszystkim tym, że jest on darmowy. Mimo pozorów ta zaleta staję się coraz mniej zauważalna, ponieważ pod względem funkcjonalności VirtualBox zaczyna doganiać swojego komercyjnego kolegę, czyli VMware Workstation 6.5. Programiści z Sun Microsystem odwalili kawał dobrej roboty.
To co w nowej wersji uległo znaczniej poprawie to obsługa sprzętowa dla procesorów Intela oraz AMD. Również rozrosła się lista systemów gościnnych, z której to listy, możemy uruchamiać systemy z obsługą grafiki 3D OpenGL (funkcja obecnie w fazie beta). Dla systemów z listy gości możemy nawet instalować 64-bitowe systemy na 32-bitowych systemach bazowych, jednak ta funkcja jest do tej pory również w fazie beta. Kolejną zaletą jest poprawiona obsługa interfejsów sieciowych.
Dla ludzi których przekonały zalety VirtualBox'a mam jeszcze jedną dobrą nowinę - nowy VirtualBox obsługuje maszyny wirtualne stworzone na innym oprogramowaniu, czyli np. VHD Microsoftu, czy VMDK VMware'a, więc nikt nie będzie musiał tworzyć na nowo obrazów tworzonych do tej pory w innych programach.
Na stronie www.virtualbox.org/wiki/Guest_OSes znajduję się lista wszystkich obsługiwanych systemów. Jak widzicie jest ona całkiem pokaźna.
Natomiast oprogramowanie można ściągnąć ze strony: www.virtualbox.org/wiki/Downloads
piątek, 19 grudnia 2008
czwartek, 18 grudnia 2008
wtorek, 16 grudnia 2008
Polski programista pomaga w łataniu Google Chrom
Google twierdzi, że przeglądarka Chrome jest otwartym i wolnym projektem. Jednak do tej pory pracowali nad nią tylko inżynierowie Google'a. Niezależni programiści mogli co najwyżej dostarczać łatki, które przed włączeniem do repozytorium kodu były rozpatrywane przez kierowników projektu z Mountain View. Teraz jednak to się zmieniło – do grona osób mających prawo do bezpośredniego wprowadzania zmian do Chrome'a dołączyła pierwsza osoba z zewnątrz – Paweł Hajdan (junior), student informatyki Uniwersytetu Warszawskiego.
Paweł otrzymał ten przywilej dzięki swojej niezwykłej aktywności w ramach projektu. Evan Martin, jeden z głównych twórców Chrome'a napisał na łamach firmowego bloga: „w swoim wolnym czasie [Paweł Hajdan – przyp. red.] dostarczył on mnóstwo kodu wysokiej jakości, dzięki któremu będzie można uruchomić Chromium na innych niż Windows platformach”. Uzyskanie takiego przywileju nie jest łatwe – zainteresowany musi dowieść, że naprawdę zależy mu na Chromium i osiągnięciu celów projektu.
„Przywilej ten nadajemy w oczekiwaniu pewnej odpowiedzialności. Dostępu nie uzyska po prostu ten, kto potrafi wprowadzać zmiany do repozytorium. Musi on być w stanie współpracować z zespołem, umieć znaleźć najlepszych ludzi do zrecenzowania kodu, sam dostarczać kod najwyższej jakości i wreszcie do końca rozwiązywać pojawiające się problemy” – dodał Martin.
Zgodnie z wytycznymi Google, osoba która ubiega się o prawo do bezpośredniego dostępu do kodu musi „dostarczyć od 10 do 20 nietrywialnych poprawek, które zostaną ocenione przez przynajmniej trzy różne osoby”.
Pawłowi serdecznie gratulujemy tego sukcesu i mamy nadzieję, że dzięki jego pracy Chrome już wkrótce zadebiutuje na Linuksie i Mac OS X.
Źródło: Webhosting.pl
Paweł otrzymał ten przywilej dzięki swojej niezwykłej aktywności w ramach projektu. Evan Martin, jeden z głównych twórców Chrome'a napisał na łamach firmowego bloga: „w swoim wolnym czasie [Paweł Hajdan – przyp. red.] dostarczył on mnóstwo kodu wysokiej jakości, dzięki któremu będzie można uruchomić Chromium na innych niż Windows platformach”. Uzyskanie takiego przywileju nie jest łatwe – zainteresowany musi dowieść, że naprawdę zależy mu na Chromium i osiągnięciu celów projektu.
„Przywilej ten nadajemy w oczekiwaniu pewnej odpowiedzialności. Dostępu nie uzyska po prostu ten, kto potrafi wprowadzać zmiany do repozytorium. Musi on być w stanie współpracować z zespołem, umieć znaleźć najlepszych ludzi do zrecenzowania kodu, sam dostarczać kod najwyższej jakości i wreszcie do końca rozwiązywać pojawiające się problemy” – dodał Martin.
Zgodnie z wytycznymi Google, osoba która ubiega się o prawo do bezpośredniego dostępu do kodu musi „dostarczyć od 10 do 20 nietrywialnych poprawek, które zostaną ocenione przez przynajmniej trzy różne osoby”.
Pawłowi serdecznie gratulujemy tego sukcesu i mamy nadzieję, że dzięki jego pracy Chrome już wkrótce zadebiutuje na Linuksie i Mac OS X.
Źródło: Webhosting.pl
Cisco twierdzi, że 90% maili to spam
90% maili generujących ruch w Internecie to spam. Pochodzą one głównie z zarażonych komputerów-zombie. Takie wyniki dał raport, przedstawiony przez firmę Cisco. W badaniu wzięto pod uwagę ponad 200 miliardów wiadomości e-mail, z których 90% okazało się być spamem.
Patrick Petersom, odpowiedzialny w Cisco za kwestie dotyczące bezpieczeństwa, powiedział, że z każdym rokiem można zauważyć coraz większą przebiegłość hakerów. Stosują oni coraz to nowsze sposoby wykorzystania exploitów, których ofiarą padają internauci, sieci, a także Internet, jako ogół.
Większość spamu pochodziło z terenu Stanów Zjednoczonych, których mieszkańcy należą do większości ofiar takich działań. Ma to również związek z tym, że najwięcej zarażonych komputerów znajduje się właśnie tam. Na drugim miejscu jeśli chodzi o liczbę wysyłanego spamu znalazła się Tajlandia (17,2%), na trzecim Turcja (9,2%), a na czwartym Rosja (8%). Dwa ostatnie miejsca są wynikiem tego, że spamerzy często używają serwerów, które znajdują się właśnie w tych krajach.
Głównym celem hakerów padają słabo zabezpieczone konta pocztowe, które po złamaniu ich hasła są wykorzystywane do rozsyłania spamu. Według Cisco hakerzy wybrali głównie w ten sposób działania, gdyż użytkownicy posiadają coraz większą wiedzę odnośnie sieci i bardzo ostrożnie podchodzą do odnośników czy wiadomości pochodzących z podejrzanego źródła.
Źródło: IDG.pl
Patrick Petersom, odpowiedzialny w Cisco za kwestie dotyczące bezpieczeństwa, powiedział, że z każdym rokiem można zauważyć coraz większą przebiegłość hakerów. Stosują oni coraz to nowsze sposoby wykorzystania exploitów, których ofiarą padają internauci, sieci, a także Internet, jako ogół.
Większość spamu pochodziło z terenu Stanów Zjednoczonych, których mieszkańcy należą do większości ofiar takich działań. Ma to również związek z tym, że najwięcej zarażonych komputerów znajduje się właśnie tam. Na drugim miejscu jeśli chodzi o liczbę wysyłanego spamu znalazła się Tajlandia (17,2%), na trzecim Turcja (9,2%), a na czwartym Rosja (8%). Dwa ostatnie miejsca są wynikiem tego, że spamerzy często używają serwerów, które znajdują się właśnie w tych krajach.
Głównym celem hakerów padają słabo zabezpieczone konta pocztowe, które po złamaniu ich hasła są wykorzystywane do rozsyłania spamu. Według Cisco hakerzy wybrali głównie w ten sposób działania, gdyż użytkownicy posiadają coraz większą wiedzę odnośnie sieci i bardzo ostrożnie podchodzą do odnośników czy wiadomości pochodzących z podejrzanego źródła.
Źródło: IDG.pl
czwartek, 11 grudnia 2008
Google Chrome 1.0 - finalna wersja już u nas
Przypomnijmy, że przeglądarka Google Chrome w wersji Beta ujrzała światło dzienne po raz pierwszy na początku września tego roku. Jest to darmowe rozwiązanie, które ma być alternatywą dla takich produktów jak Internet Explorer, Firefox czy Opera. Niestety po początkowych sukcesach i olbrzymim zainteresowaniu ze strony użytkowników aplikacja straciła w ostatnim czasie na popularności, między innymi ze względu na sporą ilość błędów.
Dzisiaj informowaliśmy (11 grudnia 2008) - opierając się na informacjach podawanych przez Marissę Mayer, wiceprezes firmy Google - że Google Chrome wkrótce wychodzi z fazy Beta. Finalnej wersji można było spodziewać się na początku przyszłego roku, prawdopodobnie w styczniu. Słowa te okazały się jedynie zasłoną dymną dla prawdziwej daty premiery. Przeglądarka Google Chrome 1.0 jest dostępna już dzisiaj!
Firma Google zdecydowała się zdjąć etykietę Beta po ponad 100 dniach ciężkiej pracy nad poprawieniem stabilności i wydajności przeglądarki.
Google Chrome jest przeglądarką zaprojektowaną dla nowej formuły Internetu, który od kilku lat rozwija się znacznie bardziej dynamicznie. Dawniej strony internetowe były połączeniem tekstu i prostej grafiki. Dzisiaj stają się potężnymi platformami multimedialnymi, zawierającymi między innymi wideo i gry oraz narzędzia do współpracy online. Google pracując nad przeglądarką Chrome skupiał się głównie na tym, aby umożliwiała ona użytkownikom surfowanie po sieci szybciej, łatwiej i stabilniej" - czytamy w komunikacie wydanym z okazji premiery wersji 1.0.
Owe 100 dni pracy doprowadziły - według przedstawicieli Google'a - do znacznego ulepszenia przeglądarki. Finalna wersja o numerze 1.0.154.36 doczekała się usprawnień w kilku kluczowych obszarach:
Stabilność i wydajność
Programiści skupili się na poprawieniu wydajności, przywiązując także uwagę do stabilności aplikacji podczas przeglądania materiałów audio i wideo.
Większa szybkość
Przeglądarka - w porównaniu do wersji Beta - uruchamia się i ładuje strony znacznie szybciej. Efekt taki udało się uzyskać dzięki ulepszeniom wprowadzonym do silnika V8 JavaScript.
Menedżer zakładek i kontrola prywatności
Zakładki przeglądarki oferują większe możliwości, łatwiej jest również nimi zarządzać. Zagadnienia dotyczące prywatności zostały pogrupowane i znajdują się w jednym miejscu wraz ze szczegółowymi wyjaśnieniami.
Przedstawiciele Google uzasadniając rezygnację z etykiety Beta podkreślają, że było to możliwe dzięki osiągnięciu założonych celów w zakresie zwiększenia wydajności i stabilności. Programistów czeka jednak ciężka praca związana z wprowadzaniem nowych funkcji (na przykład automatyczne wypełnianie formularzy i obsługa RSS), usprawnieniami aplikacji oraz przygotowaniem wersji dla systemów Mac i Linux.
Wersję finalną można pobrać tutaj.
Źródło: IDG.pl
Dzisiaj informowaliśmy (11 grudnia 2008) - opierając się na informacjach podawanych przez Marissę Mayer, wiceprezes firmy Google - że Google Chrome wkrótce wychodzi z fazy Beta. Finalnej wersji można było spodziewać się na początku przyszłego roku, prawdopodobnie w styczniu. Słowa te okazały się jedynie zasłoną dymną dla prawdziwej daty premiery. Przeglądarka Google Chrome 1.0 jest dostępna już dzisiaj!
Firma Google zdecydowała się zdjąć etykietę Beta po ponad 100 dniach ciężkiej pracy nad poprawieniem stabilności i wydajności przeglądarki.
Google Chrome jest przeglądarką zaprojektowaną dla nowej formuły Internetu, który od kilku lat rozwija się znacznie bardziej dynamicznie. Dawniej strony internetowe były połączeniem tekstu i prostej grafiki. Dzisiaj stają się potężnymi platformami multimedialnymi, zawierającymi między innymi wideo i gry oraz narzędzia do współpracy online. Google pracując nad przeglądarką Chrome skupiał się głównie na tym, aby umożliwiała ona użytkownikom surfowanie po sieci szybciej, łatwiej i stabilniej" - czytamy w komunikacie wydanym z okazji premiery wersji 1.0.
Owe 100 dni pracy doprowadziły - według przedstawicieli Google'a - do znacznego ulepszenia przeglądarki. Finalna wersja o numerze 1.0.154.36 doczekała się usprawnień w kilku kluczowych obszarach:
Stabilność i wydajność
Programiści skupili się na poprawieniu wydajności, przywiązując także uwagę do stabilności aplikacji podczas przeglądania materiałów audio i wideo.
Większa szybkość
Przeglądarka - w porównaniu do wersji Beta - uruchamia się i ładuje strony znacznie szybciej. Efekt taki udało się uzyskać dzięki ulepszeniom wprowadzonym do silnika V8 JavaScript.
Menedżer zakładek i kontrola prywatności
Zakładki przeglądarki oferują większe możliwości, łatwiej jest również nimi zarządzać. Zagadnienia dotyczące prywatności zostały pogrupowane i znajdują się w jednym miejscu wraz ze szczegółowymi wyjaśnieniami.
Przedstawiciele Google uzasadniając rezygnację z etykiety Beta podkreślają, że było to możliwe dzięki osiągnięciu założonych celów w zakresie zwiększenia wydajności i stabilności. Programistów czeka jednak ciężka praca związana z wprowadzaniem nowych funkcji (na przykład automatyczne wypełnianie formularzy i obsługa RSS), usprawnieniami aplikacji oraz przygotowaniem wersji dla systemów Mac i Linux.
Wersję finalną można pobrać tutaj.
Źródło: IDG.pl
Subskrybuj:
Posty (Atom)
